Jak można przepracować swoje negatywne, podświadome rodowe programy – pełne informacje zawarte w broszurze

Napisałam broszurę pt. „Jak przepracować negatywne, podświadome programy – informacje w jaki sposób można to zrobić” z myślą o tych osobach, które chcą je samodzielnie przepracować, poprzez pracę nad sobą.

Broszura (ponad 60 stron), składa się z paru etapów i zawiera między innymi:

1. Niezbędne informacje i wyjaśnienia, dlaczego spotykają człowieka nieprzyjemności.

2. Czego nie należy robić, żeby łatwiej było pozbyć się negatywnych podświadomych programów.

3. Co należy zrobić, żeby pozbyć się negatywnych podświadomych programów i pozostać w takim stanie.

Ogólna wiedza ma za zadanie pomóc zrozumieć mechanizm działania i wyjaśnić, na czym to wszystko polega. Niżej – wstęp jaki rozpoczyna broszurę.

Wstęp

Najważniejsza rzeczą, żeby móc przepracować podświadome programy, jest praca nad sobą i wiara w to, że da ta praca polepszenie sytuacji życiowej i zdrowie. Od tego w jaki sposób zmienia się siebie i swój charakter oraz światopogląd i akceptowanie tego, co się w życiu wydarza, szczególnie tego niepozytywnego, zależeć będzie szybkość dojścia do polepszenia samopoczucia. Trzeba przede wszystkim zrozumieć, że nikt za człowieka niczego nie wykona, bo to każdego indywidualna sprawa i karma jego i jego rodu. Wiedzieć, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Dlatego, jak coś się w życiu wydarza, należy przyjąć to z pokorą i miłością do Boga i znaleźć tego przyczynę, poszukując jej u swoich przodków i u siebie.

Trzeba zrozumieć, że żeby móc polepszyć sobie samopoczucie, konieczne jest przede wszystkim:

1. Zdobycie odpowiedniej wiedzy, żeby móc zrozumieć z czym ma się do czynienia, czyli poznać swojego przeciwnika od „podszewki”, czyli swoje i swojego rodu programy, jak działają, znaleźć przyczynę ich powstania i dlaczego tak, a nie inaczej działają.

Zdobycie wiedzy polega na zrozumieniu i przyswojeniu pewnych zagadnień, związanych z przepracowaniem programów. Bez konkretnego zrozumienia i przyswojenia tego, w jaki sposób działają programy, które odpowiedzialne są za dolegliwości, trudniej jest zacząć je przepracowywać. Ważną rzeczą jest również zrozumienie, na czym polega karma. Więcej w kolejnych etapach broszury.

2 .Zdobycie umiejętności przejmowania kontroli nad własnymi emocjami i myślami poprzez różne działania opisane w broszurze

3. Wypracowanie nowych nawyków myślenia i zachowania, żeby złe negatywne myśli i emocje, więcej nie były powodem do kolejnych dolegliwości. Opisane w dalszej części broszury

4. Zaakceptowanie siebie i danej dolegliwości oraz nie walczenie z nią, danie przyzwolenia na nią, a nie stawianie jej oporu, bo żadna walka nie jest dobra i zużywa niepotrzebnie dużo energii.

5. Wybaczenia – konkretne informacje w jaki sposób to robić i w jakiej kolejności, co jest bardzo ważne.

6. Tworzenie i otaczanie się pozytywnymi myślami.

Te i inne bardziej szczegółowe informacje, zawarte w tej broszurze.

Można ją otrzymać nie wyjawiając swoich dolegliwości (na przykład, gdy się już poznało ewentualne przyczyny nękających dolegliwości, które opisuję na blogu), ale można również napisać jakie dana osoba chcąca przepracować te programy, ma dolegliwości lub jakie dolegliwości ma tej osoby dziecko lub dzieci oraz mają lub mieli jej rodzice i dziadkowie z obu stron. Wtedy do broszury dołączę ewentualne przyczyny, jakie mogą być odpowiedzialne za daną dolegliwość lub dolegliwości.

Broszura składa się z etapów, które są oddzielone od siebie, żeby móc każdy etap opisany w niej, swobodnie wyjąć i zabrać ze sobą, co pozwoli na nie noszenie całej broszury, a szczególnie ostatnich etapów, w których zawarte są modlitwy i wybaczenia, potrzebne do przepracowania negatywnych, podświadomych programów. Umożliwi to wzięcie luźnych kartek ze sobą na przykład w podróż, żeby w wolnych chwilach móc zacząć pracę nad sobą. Nie byłoby to możliwe, gdyby opracowanie było w formie książki. Zainteresowanym przesłaniem takiej broszury, podam nr konta.

Nie wysyłam tych informacji w formie mailowej, jedynie pocztowej, na adres zainteresowanej osoby, dlatego też prosiłabym o maila z danymi do wysyłki broszury. Koszt broszury wraz z wysyłką podam każdemu zainteresowanemu jej zakupem. Broszura zostanie wysłana po zaksięgowaniu podanej kwoty na koncie.

Po wysłaniu broszury, nie udzielam dodatkowych odpowiedzi na pytania. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się na dodatkowe prowadzenie, wtedy podam koszty, zależne od czasu prowadzenia.

Serdecznie zapraszam i szczerze zachęcam do rozpoczęcia pracy nad sobą.

Co może oznaczać przewrócenie się, upadnięcie i nie ważne gdzie ma ono miejsce

Pewnego dnia idąc ulicą (a była to zima), po drugiej jej stronie zobaczyłam idącą z naprzeciwka panią, która nagle przewróciła się i upadła jak długa na chodnik. Szczęśliwie na pierwszy rzut oka nic złego się nie stało, oprócz pobrudzonego ubrania. Przeszłam na drugą stronę ulicy i zapytałam się pani, czy nie potrzebuje pomocy. Jednocześnie przypomniało mi się zdarzenie, które i mnie się kiedyś przytrafiło i miało w późniejszym czasie swoje konsekwencje. A to ta historia:

Przed załatwieniem jakiejś sprawy, jak dla mnie wydającej się niezmiernie istotnej i wręcz nie cierpiącej zwłoki (choć naprawdę taką nie była), idąc ulicą poślizgnęłam się i o mało nie wywinęłam przysłowiowego orła. Nie skojarzyłam tego ze sprawą, która mnie nurtowała od jakiegoś krótkiego czasu. Pomyślałam wtedy: no cóż każdemu może się to zdarzyć, w końcu jest zima. Podziękowałam Bogu za to zdarzenie. Niedługo potem, bo jakieś dwa dni później, znowu przydarzyła mi się podobna sytuacja i mój scenariusz się powtórzył.

Wreszcie nastał ten dzień, kiedy poszłam umówić się żeby sprawę załatwić. Parę dni później sprawa została sfinalizowana. Zadowolona, że wreszcie udało mi się tą sprawę załatwić poszłam na zakupy. Robiąc sobie skrót do sklepu, poślizgnęłam się i upadłam jak długa, jak wspomniana wcześniej pani. Też mi się nic nie stało oprócz bólu lewej strony, na którą upadłam, a który czułam jeszcze przez dwa dni. Dalej niczego nie świadoma. Tego dnia wszystko zaczęło się w moich rękach psuć, czego się nie dotknęłam niszczyłam, nic mi się nie udawało, jednym słowem klęska. Tego już było za wiele. Postanowiłam zastanowić się, co mogło być tego przyczyną, przecież nie da się tak żyć stale.

Przeanalizowałam całą sytuację, wszystkie zdarzenia które miały miejsce przed załatwieniem sprawy i po jej załatwieniu oraz moje do tego wszystkiego wewnętrzne podejście. Okazało się, że to właśnie wewnętrzne podejście było fatalne, a przywiązanie do tego jeszcze większe. Co ciekawsze, po załatwieniu sprawy nie byłam z niej zadowolona, bo nie zaczęło układać się po mojej myśli, właśnie z powodu tego przywiązania i podejścia. Nie pozostało mi nic innego jak tylko przepracować te przywiązania i zmienić wewnętrznie do nich podejście, co uczyniłam. Efekt był natychmiastowy, polegający na ułożeniu się wszystkiego po myśli i zadowoleniu z załatwienia sprawy. Trzeba było tak od razu.

Jak powinnam postąpić ? Przy pierwszym poślizgnięciu się powinnam zastanowić się dlaczego to mi się przytrafiło, czyli odnaleźć tego przyczynę i odpuścić załatwienie sprawy do momentu jej przepracowania i wewnętrznego podejścia do niej, a dopiero potem zająć się jej załatwianiem. Niekoniecznie od razu. Dlatego też postanowiłam podejść do pani i zapytać się, czy nie ma czegoś w najbliższym czasie do załatwienia, albo myśli od dłuższego czasu o tym i jak wewnętrznie do tego podchodzi. Moje pytanie było podyktowane właśnie tym, co mnie spotkało.

Jak to może być z pieniędzmi i ich energią

Gdy człowiek wykonuje określoną pracę dla kogoś, przeważnie otrzymuje możliwość zapełnienia energią pieniędzy energetycznych strat, które poniósł podczas wykonywania pracy.

Wszystko na tym świecie jest oparte na wymianie energii. Każde blokowanie energii prowadzi do niedosytu energii pieniężnej. Gdy człowiek posiada pieniądze powinien obmyślić, jak je wydawać. Wszelkie oszczędzanie energii pieniężnej jest niepożyteczne, świadczyć może ono ono o karmie nieprawidłowego stosunku do pieniędzy. Jak wykorzystywać pieniądze, którymi człowiek dysponuje ?. Jeśli zostaną one wydane na jakąś niepotrzebną rzecz, przyjemność, to następnym razem człowiek może nie dostać uzupełnienia energii pieniężnej.

I na odwrót, jeśli człowiek wyda pieniądze na dobre działania, strumień energii pieniężnej się zwiększy, niezależnie od poczynionych przez człowieka wysiłków zarabiania pieniędzy. Może na przykład trafić się spadek lub ktoś da pieniądze z jakiegoś powodu, których mógł człowiek się na przykład nie spodziewać. Im więcej człowiek daje bezinteresownie, tym więcej będzie dostawać.

Lecz zawsze należy pamiętać, że człowiek jest odpowiedzialny za to, komu i ile pieniędzy daje. Ponieważ, jeśli pieniądze, które daje, nie będą wykorzystane do szlachetnych celów, karma nieprawidłowego wykorzystywania energii pieniężnej może spaść na człowieka. I na odwrót, jeśli ofiaruje swoje pieniądze na dobre cele na przykład pomoc biednej rodzinie, zwierzętom itd., dobra karma wynikająca z prawidłowego wykorzystywania pieniędzy może dać możliwość rozporządzania nią zgodnie z człowieka wolą.

Na tym bazuje zasada dziesięciny, którą kościół pobiera. W istocie jest to bardzo dokładna i słuszna zasada, lecz tylko wtedy, gdy kościół lub jakaś inna organizacja religijna wykorzystuje ten datek do celów dobroczynnych, a nie do powiększania stanu własnego.

We wszystkim jest zawarta zasada rozumnego i prawidłowego wykorzystania Boskiej Energii i energia pieniężna, niczym nie różni się od każdej innej energii.
Jeden rodzaj energii skutecznie się przekształca w innego rodzaju energię. Datek jeśli jest prawidłowo wydawany, da możliwości na planie fizycznym. Możliwości te mogą ujawnić się jako obfitość finansowa, jako radosna przyszłość potomków, jako własne zdrowie lub zdrowie bliskich.

Dlatego tak bardzo zachęcam do dzielenia się z innymi, biedniejszymi, swoimi pieniędzmi. Im mniej masz i więcej się podzielisz tym lepiej. Łatwiej podzielić się tym, czego się ma w nadmiarze, niż tym czego się samemu ma mało.
Jeśli człowiek nie chce dać pieniędzy, bo nie ma pewności na jaki cel zostaną wydane, może za przeznaczone pieniądze na pomoc, kupić coś potrzebnego lub jedzenie.
Nawet wtedy, kiedy może się człowiekowi wydawać, że jest biedny. Zapewniam, że jeśli czytasz ten rozdział, nie jesteś biedny bo stać Cię na utrzymanie internetu :).

Dlaczego człowiek powinien sam popracować nad sobą, a nie prosić o wyciągnięcie duchów i symbiontów

Wyciąganie inaczej „oczyszczenie” z symbiontów lub duchów jest doraźnym zabiegiem, o czym przekonałam się już dawno temu. Dlatego też zaprzestałam tego procederu i odradzam go innym. Przeważnie ta czynność powoduje „chwilową” ulgę, o ile po samym takim zabiegu osoba „oczyszczona”, nie zmieni samej siebie czyli podejścia do życia, co oznacza zmianę własnego charakteru oraz zaprzestania: krytykowania, obgadywania, oceniania, obwiniania, pretensji, żałowania przeszłości, a przede wszystkim złoszczenia się na innych, powodowania kłótni itp.

Bez tych zmian „oczyszczenie” jest niepełne i jak w przysłowiowym „banku” można spodziewać się po jakimś czasie np.po  paru miesiącach, roku od „oczyszczenia”, nawrotu tych „wyciągniętych” duchów i/lub symbiontów. Najniebezpieczniejszą rzeczą jest „wyciąganie” z osób nie mających tego świadomości. Dlaczego ? Bo właśnie oni nie wiedząc o tym, nie mogą spróbować zmieniać siebie. Ludzie, którzy „oczyszczają” wpływają tym samym negatywnie na swoją i „oczyszczanych” przez siebie karmę. Często te osoby, które to robią, mogą spotkać się później z wieloma nieprzyjemnościami w życiu, nie kojarząc tego z tym, co właśnie zrobili wierząc, że pomogli innymi. Tak na prawdę mogli zaszkodzić i sobie i innym

Za większość dolegliwości odpowiadają programy, a nie duchy, czy symbionty, które korzystają właśnie z tego, że człowiek posiada podświadomą, czy  pychę, czy agresję itp. Gdyby jej nie miał, to i one nie czepiałyby się człowieka, bo nie miałyby do tego żadnego powodu.

Pisałam o tym w rozdziałach:

http://przygoda-z-duchowoscia.blog.pl/cala-prawda-uzdrowicielach-duchowych-egzorcytach-cz-2/

http://przygoda-z-duchowoscia.blog.pl/cala-prawda-o-reiki-i-bioenergoterapii-cz-1/

Należałoby się zastanowić co wybrać: „oczyszczenie”, inaczej powierzenie siebie komuś, czy przepracowanie podświadomych programów poprzez pracę nad sobą i pożegnanie się na zawsze z niechcianymi lokatorami. Wybrałam to drugie i dobrze się z tym czuję.

Co może być przyczyną zapalenia płuc i oskrzeli

Przewlekłe zapalenie płuc i oskrzeli, może być powodowane podświadomą agresją u dziecka, obrażania się go na samego siebie, los i otaczający go świat. lub ciągłe obrazy matki i babci dziecka. W momencie, kiedy nie jest przechodzone upokorzenie pychy  przez matkę, wtedy te obrazy mogą być przerzucane na dziecko, które ich może nie akceptować. co może być hamowane właśnie przez te dolegliwości W dzieciach kilkakrotnie wzmacniają się zalety i wady ich rodziców.

Zapalenie płuc i oskrzeli może tworzyć u danej osoby, również podświadoma obraza na otaczający świat, obraza na innych ludzi i nieakceptowanie traumatycznych sytuacji oraz nie akceptowanie otaczającego świata. Oczywiście przyczyn może być znacznie więcej, jak w przypadku pozostałych opisanych możliwych przyczyn powodujących dolegliwości. Wszystko zależy od przewinień danego rodu i wcieleń danej osoby mającej tą dolegliwość. Żeby to stwierdzić trzeba znać historię i przewinienia tego rodu lub własnych wcieleń, co jest o wiele trudniejsze niż poznanie przewinień rodu.

Zbliżanie się dwóch światów oraz dlaczego jedni czują się na cmentarzu dobrze, a drudzy nie

Nastał czas, gdy do naszego rzeczywistego świata, zbliżył się świat zmarłych. W tym okresie przeważnie człowiek bardziej choruje na różnego rodzaju przeziębienia, anginę, czy grypę. Świadczyć to może, (ale nie musi, bo mogą być również inne przyczyny takiego stanu, o czym pisałam w innych rozdziałach), o podświadomym programie agresji, który kierowany do osoby zmarłej i nie ważne, czy niedawno ta osoba zmarła, czy dawno temu.

Jeśli człowiek ma pretensje do takiej duszy o cokolwiek na przykład, ze za wcześniej odeszła, że pozostawiła daną osobę samą itd., wtedy może taka żyjąca osoba w tym czasie wysyłać podświadomą agresję, właśnie do tej osoby zmarłej. Przy czym ta podświadoma agresja nie trafia tylko do tej jednej osoby, ale do całych zaświatów, czyli wszystkich zmarłych. Pisałam o tym w rozdziale:


http://przygoda-z-duchowoscia.blog.pl/igranie-z-zaswiatami-czyli-jak-powinno-myslec-sie-o-zmarlych/

Dlatego idąc na groby należy wyzbyć się pretensji, żalu do osób, które człowiek chce odwiedzić. Samopoczucie podczas pobytu na cmentarzu również może być różne w zależności od  podejścia człowieka do dusz osób, które na cmentarzu odwiedza.

Dlaczego więc jedni czują się na cmentarzu dobrze, a drudzy nie ? Ponieważ dusza mamy, taty, siostry, brata, babci, dziadka itd. znajdują się w innych światach. Na cmentarzu człowiek wchodzi w podświadomy kontakt z innym światem, dlatego zależność od naszego świata – a więc i od jego problemów szybko maleje. Częściowo człowiek odczuwa emocje swoich zmarłych, którzy patrzą na problemy żyjącego bliskiego, z innego punktu widzenia, pomaga to podświadomie przejrzeć minione zdarzenia i uwolnić się od zależności od nich. Jednak osoba przychodząca tam, nie może mieć wewnętrznej, podświadomej agresji o czym pisałam wyżej. Cmentarz sam w sobie uspakaja. Zauważono, że ludzi mieszkający blisko cmentarza żyją dłużej, tak jakby ciągle przypominał im, że ich życie kiedyś minie. Zmniejsza on wewnętrzną zależność od życia i wszystkich jego wartości, każdy stres człowiek przeżywa o wiele spokojniej.

 

Powracające niespełnione pragnienia, rodzące podświadomą obrazę i agresję, nie przepracowane zawczasu. Co z tego wyniknęło

Opowiem zasłyszaną dawno opowieść, która miała miejsce w latach 80-tych, ale jej skutki odbiły się na osobie, o której będę pisać, kilkanaście lat później.

Znaczna część ludzi wie, ze  nie były to łatwe czasy, a i zdobycie paszportu i wyjazd do krajów socjalistycznych, był dużym wyczynem. Pewnej młodej dziewczynie, udało się załatwić ferie, które miała spędzić na Węgrzech. Czekała na ten wyjazd, który był załatwiany na parę miesięcy przed wyjazdem. Cieszyła się bardzo, bo był to pierwszy jej zagraniczny wyjazd w życiu. Był koniec listopada, za pasem święta Bożego Narodzenia spędzone jak zwykle w gronie rodzinnym, a potem upragnione, zagraniczne ferie. Traf jednak chciał, że tego właśnie roku nastał stan wojenny i to przed samymi świętami.

Jak wiadomo jej wyjazd przestał być aktualny, a tak na niego czekała. Zła na państwo, że tak się stało, wewnętrznie obraziła się na nie, jak się  okazało również i na państwo i społeczeństwo, do którego miała wyjechać. Nie zdawała sobie sprawy z tego, że kiedyś po kilkunastu latach, niekorzystnie wpłynie to na nią samą i w pewien sposób zablokuje możliwość kiedykolwiek odwiedzenia tego kraju, jeśli nie przepracuje tej podświadomej obrazy, pragnień i agresji, którą do nich skierowała. Skąd jednak mogłaby wiedzieć, że tak należało zrobić.

Dlaczego ? ponieważ obraza na dużą grupę ludzi lub całe państwo, działa właśnie w ten sposób.. Czas mijał, o tamtym wydarzeniu zapomniała. Po paru latach już jako dorosła kobieta, miała okazję odwiedzić Węgry. Tak naprawdę nic jej nie trzymało, wystarczyło tylko dojechać tam i poznać wreszcie kraj, do którego wcześniej nie miała okazji się udać. Plany były w zasięgu jej ręki. Dojechać tam chciała z mężem, samochodem. Gdy zaczęli o tym myśleć i planować ten wyjazd, nagle okazało się, że coś z autem jest nie tak. Pojechali więc sprawdzić co się z nim dzieje. Ustalono, że potrzeba jest wymiana jakiejś części. Szybko naprawili usterkę. Jednak po naprawie okazało się, ze dalej coś nie gra i ta naprawa niczego nie zmieniła. Tak jakby stan sprzed był identyczny jak stan po naprawie. Kobieta nie skojarzyła tego faktu z obrazą na oba państwa ileś lat wcześniej.

Znowu pojechali sprawdzić, co jest nie tak i znowu została postawiona zła diagnoza, ale tym razem, do ponownej wymiany niepotrzebnej części nie doszło. Wreszcie udało się dojść, co tak naprawdę szwankowało, była to o wiele bardziej poważna sprawa, która musiała być załatwiona przed wyjazdem, w przeciwnym razie, gdyby ta część zepsuła się w czasie dalekiej podróży, unieruchomiłaby samochód w obcym państwie, a na to nie chcieli dać przyzwolenia.

I znowu plany wyjazdu oddalały się. O ironio wiadomo było, co nie gra i można było tą część wymienić, ale właśnie w tym czasie nagle kobieta się przeziębiła, co dodatkowo unieruchomiło ją w domu. Naprawa auta spadła na plan dalszy, bo nie wyjadą, jak ona jest chora.  Dalej nie wiedząc, dlaczego tak wszystko idzie pod górę. Podczas choroby mąż załatwił potrzebną część. W międzyczasie doszła kolejna rzecz, bez której auto nie mogło poruszać się w nocy, bez świateł, był to alternator.

Mieli wyjechać na jesieni, gdzie dosyć szybko robiło się ciemno i jazda bez świateł nie wchodziła w grę. Przy wolnej jeździe, nawet dałoby się jechać z włączonymi światłami, ale ile czasu trwałaby ta podróż ?. Na dodatek, podczas walki z przeziębieniem, doszły i problemy z bólem prawego kolana i prawej ręki oraz zębami, na tyle uciążliwe, ze należało coś z tym zrobić. Upragniona podróż wciąż się oddalała. Kobieta zaczęła się zastanawiać, co jest grane. Nie wiem kto jej pomógł, być może sama do tego doszła po jakimś czasie, ale na tyle skutecznie, że przepracowała swoją podświadomą obrazę i agresję na państwa oraz swoje pragnienia, bo właśnie kłopoty z zębami świadczyły o dużych pragnieniach.

Trochę czasu upłynęło, zanim szczęśliwie naprawili auto, kobieta wyzdrowiała i wyjechali tam gdzie planowali, czyli na Węgry.

Ta historia pokazała jak zadawnione i nie przepracowane obrazy, mogą mieć wpływ  na człowieka jeszcze długo po ich pokazaniu.

 

Dlaczego nie warto oszukiwać na pieniądzach, a przeciwnie, warto dzielić się nimi

Czy warto oszukiwać szczególnie na pieniądzach ? Ludziom wydaje się, że jak kogoś oszukają, to mają szczęście, że to zrobili bez żadnych konsekwencji. Na przykład gdy udało się komuś sprzedać jakąś rzecz, nie wysyłając jej, a biorąc za nią pieniądze. Często słyszy się lub czyta na internecie, że mają miejsce takie właśnie oszustwa, szczególnie na portalach ogłoszeniowych, gdzie nie ma żadnego nadzoru nad sprzedażą.. Ludzie ci nie zdają sobie jednak często sprawy z tego, że w niedalekiej przyszłości za taki czyn mogą i przeważnie płacą dwukrotną, albo wielokrotną wartość na jaką udało im się oszukać drugiego człowieka. Nic nie ginie w przyrodzie i za taki czyn zostają ukarani albo oni, albo jego potomkowie.

Potem dziwią się, że na przykład zepsuła im się pralka, która wydawałoby się nie powinna się zepsuć, a tu jednak stało się i chcąc nie chcąc muszą zapłacić za inną jak nie nową to używaną wielokrotność tego, na co oszukali innych. Rzadko kiedy zastanawiają się, dlaczego tak się stało i dlaczego ich to spotkało akurat teraz, kiedy zupełnie się tego nie spodziewali i nie byli przygotowani na to finansowo. Może to nie być popsucie się sprzętu, a na przykład zgubienie portfela z pieniędzmi.

To samo dzieje się z ludźmi, którzy dzielą się z innymi swoimi pieniędzmi poprzez pomoc innym ludziom lub zwierzętom, często dawaną bezinteresownie. Na przykład znam taką osobę, która regularnie pomaga jednej z pań, dokarmiać bezdomne zwierzęta. Kiedyś poszła ta osoba na pizzę i zamówiła ją w wielkości średniej, jakież było jej zdziwienie, gdy do stolika została przyniesiona nie ta zamówiona średnia, a duża pizza z informacją, że pan robiący pizzę zapędził się. Oczywiście nie było mowy o żadnej dopłacie za nią. Jednocześnie pan, który ją zrobił, przeprosił za pomyłkę.

Dlaczego człowiek powinien się dzielić z innymi ? Ponieważ w ten sposób oddając swoją dobrą energię, dzieli się nią z innymi bądź to ludźmi, bądź zwierzętami, jednocześnie  oddawana jest mu wielokrotność tej dobrej energii, którą sam oddał i dusza się rozwija. Ideałem byłoby odkładanie 10% każdej sumy jaką człowiek zarobił, a potem przeznaczenie jej na jakąś bezinteresowną pomoc, nie oczekując niczego w zamian. Największą jednak sztuką jest dzielenie się z innymi tych, którzy sami mają niewiele. Zachęcam do tego typu praktyk, które oprócz rozwoju duszy, dają ogromną satysfakcję w dzieleniu się dobrą energią z innymi, szczególnie tą bezinteresowną, nie oczekującą niczego w zamian, bo tylko taka najbardziej rozwija ludzką duszę.

Pomagać również należy rozsądnie. Gdy do człowieka podchodzi jakaś osoba, z prośbą o danie na piwo lub papierosy, nie koniecznie trzeba jej te pieniądze dać, a nawet nie powinno się tego robić. Można zaproponować jej na przykład zrobienie zakupów, żeby mogła sobie zrobić z nich jakiś posiłek lub kupić obiad na przykład w barze chińskim. Przeważnie można kupić połowę porcji, a nią może pożywić się  nie jedna, a dwie osoby.  Gdy osoba odmówi, sumienie człowieka jest  czyste, a i karma jest w porządku.

Przeczytaj również rozdział:

http://przygoda-z-duchowoscia.blog.pl/dlaczego-nie-nalezy-walczyc-o-przyslowiowy-grosz/

Dzisiejszy artykuł jest nawiązaniem do rozdziału, którego link podałam wyżej.